piątek, 11 maja 2012

Zmiana nazwy,Salon, Piątek, 21:35


Przepraszam, ze nie pisze, ale mam naprawdę zawalony czas. Sadzę, ze uda mi się jutro napisać wszystko , coś się w ostatnim czasie wydarzyło ciekawego:] Oczekujcie dalszych notek. W ankiecie wygrała nazwa "Pamiętnik cwaniary". Nazwa jest dobra i szybko wpada w głowę, wiec mam nadzieję, ze spodoba się innym czytelnikom.  

Za parę godzin zmieniam adres bloga na: pamietnikcwaniary.blogspot.com



Moja mama stwierdził , ze mam dużą podatność na "zaczepki" innych ludzi(mężczyzn). 
Nie wydaje mi się, że to musi być, aż podatność. To że zaczepiają mnie "młodzi mężczyźni"(tak to ujęła) nic nie znaczy szczególnego. U mnie jest to codzienność. Mama twierdzi, ze tak to nie powinno być w moim wieku. Ja sama uważam, ze jest  to nieco nie taktowne, kiedy 28 latek patrzy na ciebie z góry od dołu, a później zatrzymuje na dłuższą chwile wzrok na moje nogi, a jeszcze później zagaduje do ciebie. 
Dzisiaj był to u mnie kolejny przypadek, gdzie właśnie mężczyzna(wytatuowany na rękach, łysy) zagaduje do ciebie i skupia tylko wzrok na jednej rzeczy. Z doświadczenia nie zagaduje z takimi typami tylko "grzecznie i miło" odpowiadam i szybko tarce kontakt.
Jest to zabawne kiedy taki "mężczyzna" do ciebie mówi o jakiś banałach, a patrzy gdzie indziej. Bardzo mnie to irytuje, że ktoś nie potrafi się opanować. Jest to nieco chamskie. A szczególnie, kiedy nieznajomy zaczepi Cię i  powie Ci: "ze lubi patrzeć, jak jeżdżę na rolkach, bo mam bardzo zwinne ruchy". Co jak, co nie chce mieć problemów, więc zawsze każdemu to mówię:"uśmiecham się i oj tam, oj tam". Oczywiście jest to maska, bo w mojej głowie pojawia się kadr filmów, kiedy daje mu po ryju i śmieje się pod noskiem. Od czasu do czasu fuck'a pokazać:]
Mama twierdzi, że musimy to jakoś zmienić. Nie jestem pewna co ma na myśli, ale jak będzie mi kazała ubierać jak na zimę, to zwariuje. Jej pomysły są zaskakująco-idiotyczne, więc czasem naprawdę boje się jej wymysłów. Raz nawet wymyśliła, że jeśli mam mieć ładną fryzurę na dyskotekę(3 klasa podstawówki) pójdę z wałkami na głowie do szkoły. Pamiętam to do dzisiaj, jak błagałam ją, żeby mi je ściągnęła. Kiedy weszłam do szkoły miałam ochotę zapaść się pod ziemie. Siedziałam czerwona jak burak w ławce. Na szczęście miałam chustkę na głowie(zresztą kto normalny w chustce na głowie chodzi?), ale pomimo wszystko i tak w części moje wałki było widać. Słyszałam wszystkie śmiechy w ich głowie mówiące "co za idiotka". Zapewne każdy tak myślał, albo chociaż w innym kontekście. To były ciężkie czasy.

Wy też macie takie zabawne, idiotyczne problemy?

6 komentarzy:

  1. Aj mi się takie sytuacje nigdy nie zdarzają ;) Ile masz lat? Musisz wyglądać dorośle i dojrzale, albo zakładasz za duże dekolty ;)
    Współczuję wałków na głowie ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz świetnego bloga i w ogóle talent pisarski ;) Mam nadzieję, że dalej będziesz tak fajnie pisać a na pewno będę tu wpadać :) Musisz mieć na prawdę nie złe nogi ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. fajna nazwa ;)

    Wielka loteria na blogu Stardoll-top-news.blogspot.com do wygrania Hot Buysy, buty Elle oraz inne ubrania. Zapraszam do udziału! c;

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem jak ty ale ja bym wybrał sztywniaczke :)

    OdpowiedzUsuń

- Dziękuję za komentarz, każdy czytam!♥