poniedziałek, 8 października 2012

matematyka i te cyfry

Heyo!♥
Nie wiem czemu, ale zawsze muszę zacząć notkę "U mnie", wkurza mnie to.1 - Muszę to zmienić. Tak samo jestem zła, bo cały czas psiałabym o swojej codzienności. 2 - To też muszę zmienić. "Jolka, zacznij pisać kreatywnie!" - wołam to do siebie codziennie. Tak, więc od dzisiaj może będzie lepiej, ale nie obiecuje! 

Dzisiaj spędziłam czas przy lapku, w większości. Wystarczyła mi godzinka, aby nauczyć się na jutro ze wszystkiego. "Jestem wielka" taka własnie myśl przeszła teraz przez moją głowę. Przed chwilą zjadłam kawałek pysznego ciacha, ale wiem, że przytyję jeśli zjem następny, a szkoda, bo pyszne jest. To śmieszne, że ludzie narzekają, że są za chudzi, a co mają powiedzieć ci otyli? Ja staje na wagę i proszę żeby nie było więcej niż 52/4 kg(na 169cm wzrostu), a ktoś się martwi, że waży mniej. Co mają powiedzieć, co ważą 70kg prawie nic nie jedząc?

Dzisiaj miałam nieco problemy z matematyką. Coraz trudniejszy materiał i coraz trudniej mi go pojąć, ale spokojnie, daję radę. Mam nadzieję, że nie powrócę do problemów z matematyką, które miałam w podstawówce i będzie szło mi tak jak teraz!:)
A jak Wam idzie z matmą? Krępujecie się swoją wagą?

26 komentarzy:

  1. Nie rozumiem tej matmy . o.o Jestem w 6 klasie i czasami trudno pojąć mi ten materiał xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się nie krępuje, jestem zadowolona z mojej wagi, 56,5 na 175 jest całkiem w porządku :D
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja waga czasem mnie przerasta, ale walczę z tym cały czas :) JEstem niższa od Ciebie aż o 1cm a ważę trochę więcej :)
    Matma to mój świat <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mi w tym roku kiepsko idzie :/

    Zapraszam do mnie na konkurs, do wygrania śliczna bransoletka. Tylko 2 zasady, zobacz jakie to proste, zgłoś się :)
    fashion-style-viola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ja już matmę mam za sobą na zawsze <3
    co do wagi, to za chudym też nie fajnie jest być, a wiem co mówię.. teraz ważę 43kg 158cm i 20 lat, ale przez spory czas ważyłam 40kg lub mniej, a nie rosnę już od 2gim. Żadnych krągłości, zero kobiecej figury.. na szczęście przyszedł taki okres, że przytyłam te 4/5kg i w końcu nabrałam kobiecych kształtów ;) teraz czuję się ze sobą bardzo dobrze

    OdpowiedzUsuń
  6. trzymam mocno za ciebie kciuki :***

    OdpowiedzUsuń
  7. też mam teraz o tych pierwiastkach - identyko co ty:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jessu jak ja nienawidze matmy >.< . Ja się wztydze swojej wagi ;c

    OdpowiedzUsuń
  9. ja również mam teraz to xdd dla mnie to jest proste ; DD ; d

    OdpowiedzUsuń
  10. matma mówisz, nie jest źle, rewelacyjnie też nie jest..
    obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Brrrrr nie znoszę matematyki! U mnie powtórka z gimnazjum jest i też pierwiastki i bla bla bla xd

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczny blog!:)
    Oczywiście obserwuje:)
    Zapraszam do mnie. Znowu piszę;)

    OdpowiedzUsuń
  13. e tam matma nie jest zła historia to już gorsza sprawa! :(

    OdpowiedzUsuń
  14. mam dokładnie teraz to samo co ty . :) jutro mam z tego powtórzenie, a w środę sprawdzian :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie z matmą jak zwykle wszystko dobrze. Nic się nie uczę, nawet jakoś zbytnio na lekcjach nie słucham i wszystko umiem. A co do wagi to z tym u mnie jest gorzej. Ważę masakra dużo. ;<

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja chciałabym trochę schudnąć. Też nie kumam takich ludzi, mogłabym ważyć 30 kg i bym nie narzekała :-D.

    OdpowiedzUsuń
  17. no wlasnie, z ta waga to prawda, ja mam problem z tym ;(

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam od zawsze alergię na matmę i problemy z nią,więc się nie wypowiadam.Najlepiej wykasuj to zdjęcie,żebym nie widziała tych okropnych liczb:)A co do wagi...jestem dosyć wysoka,więc mogę sobie trochę pozwolić:)Nie przejmuję się nią jakoś obsesyjnie,od czasu do czasu zjem coś słodkiego i nie robię z tego tragedii.

    OdpowiedzUsuń
  19. Może cię zaskoczę, ale nie uważam się za grubą (nie wyglądam też grubo). Mam 158 cm wzrostu i 55 kg wagi. Zero kompleksów. Jestem jaka jestem i tego nie zmienię. Wiem, że mogłabym być chudsza, ale co na to poradzę :)Jestem zadowolona ze swojego wyglądu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Matmy zbytnio nie lubię, ale nie jest żle zawsze na koniec da wyciągnąć 4. NIe wiem jakim cudem ale cóż:P. A co do wagi to akurat moja mi odpowiada. Mogę jeść wszystkigo dużo, kiedy chcę itp. A wgl. nie tyję. A do tego wystarczy jeden dzień powiedzmy choroby, gdy mało jem i chudnę. Więc nie mam na co narzekać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. love your blog! It's so nice!!! I follow you!
    Pass to my blog and if it likes you follow me too, I will be so glad :D
    kisses
    http://francescagiusti.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak, znam ten ból... Ja też własnie mam pierwiastki i wgl nie mogę tego pojąć... ;c

    OdpowiedzUsuń
  23. Myślę, że niektórzy przesadzają czasami z odchudzaniem, można odżywiać się zdrowo nawet jedząc słodycze, tyle że w odpowiedniej ilości, albo po prostu to spalić jeszcze w tym samym dniu:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. ważysz normalnie, ja w porównaniu do moich koleżanek z klasy prawie nic nie jem, a od niektórych jestem dużo grubsza :(
    powodzenia w matematyce ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam taką specyfikę hobby (taekwondo), że o wadze wszyscy normalnie gadamy. Często słyszy się, że ktoś zruca, aby mieć wagę do odpowiedniej kategorii- tkai sport :). Ale jak -zwykle przez przypadek- uda mi się zrzucić jakiś 1 kg, to jak każda kobieta się uśmiecham :)
    Bardoz podoba mi się zdjęcie- kreatywne. A jakim aparatem robisz zdjęcia? Jeśli możesz odp. u mnie na blogu w komentarzu.

    OdpowiedzUsuń

- Dziękuję za komentarz, każdy czytam!♥